środa, 21 listopada 2012

Ładne pupy są w cenie

Ładna pupa to zjawisko powszechnie pożądane, czyż nie? Na zgrabną pupę fajnie popatrzeć, fajnie też mieć właśnie taką (wiem z doświadczenia). Ale żeby od razu umieszczać na niej reklamy?

W poprzednim poście pisałam o sytuacji, gdzie nośnikiem reklamowym są reklamówki/torby, 
więc teraz, by być precyzyjną, muszę powiedzieć, że będę pisać o dupie w roli powierzchni, 
na której zamieszcza się reklamę.

Assvertising - (z ang. ass – pupa + advertising – reklama) jest kontrowersyjną formą ambient mediów. W Polsce występuje stosunkowo rzadko, ale tam, skąd przybyła - zdecydowanie częściej (mowa o wspaniałym Zachodzie). Jak już wspomniałam, przekaz reklamowy zamieszcza się na omajtkowanych bądź nagich pośladkach, zazwyczaj damskich, ale nie tylko. Potem taką pupkę wypina się, odsłania, wystawia na widok, fotografuje, podziwia...

Wątpię jednak, żeby odbiorcy mieli, po takim bliskim spotkaniu z okazałymi wdziękami, jakiekolwiek pojęcie czego dotyczyła reklama. Trzeba jednak przyznać, że niektóre pomysły na tego typu reklamę są ciekawe, poniekąd nawet powiązane z reklamowanym produktem/usługą 
(o co w assvertisingu trudno). Większość jednak bywa zupełnie pozbawiona sensu (w tych chodzi wyłącznie o to, by pokazać na reklamie zadek i nic więcej). Proponuję następujące przykłady:






Tak reklamuje się rosyjski sklep internetowy sprzedający opony


New York Health & Racquet Club (NYHRC)



Organizacja mająca na celu kojarzenie przedsiębiorców ze studentami. O co chodzi w tej reklamie???





A na taki pomysł wpadł holenderski magazyn sado-maso „MASSAD” - aktorka porno odciska biczem na pośladkach ochotników napis „Massad. The SM Magazine”. To jest przynajmniej na temat !














New York Health & Racquet Club (NYHRC)


Źródła:
 http://flickrhivemind.net/
http://sportsmarketing.hu
http://attias.net/blog/
http://www.sportspickle.com/
http://hatalska.com/
http://www.trendhunter.com/
http://www.zychalska.com/

poniedziałek, 12 listopada 2012

Bagvertising

"Bagvertising" - nazwa na tyle ciekawa, że tym razem nie muszę zastanawiać się nad tytułem posta. Mówiąc w skrócie, chodzi o robienie reklamy torbami, tudzież opakowaniami produktów. Podobne do reklamowania się na, nomen omen, reklamówkach, tyle że nieco bardziej wymyślne. Na tyle wymyślne, że trzeba było wymyślić nową nazwę (na Wikipedii nie ma jeszcze definicji, 
a przecież nie jest to wybitnie nowe zjawisko, skandal). 

Mam wrażenie, że w jednym ze znaczeń, bagvertising możemy określić jako wywołanie wrażenia interakcji między torbą na zakupy a klientem, jakkolwiek by to nie brzmiało.

Trudno jednoznacznie określić zakres zagadnienia, ponieważ przez bagvertising rozumie się zarówno ciekawe, estetyczne opakowanie produktów, jak i oferowanie nietypowych toreb na zakupy. O ile drugie z wymienionych działań możemy określać jeszcze jako guerilla marketing (szczególnie w Polsce), to pierwsze z nich raczej się już tutaj nie zalicza.










































Źródła:
http://www.bestdesigntuts.com/
http://www.przerwanareklame.pl/
http://www.coloribus.com/
http://mastercom.over-blog.com/
http://www.creativeguerrillamarketing.com/
http://blog.epromos.com/